Damian Węglarz - 5,78. W ogólnym rozrachunku spisał się dobrze - był pewny przy dośrodkowaniach, w pierwszej połowie obronił sytuację sam na sam z Bobcekiem, a przede wszystkim bohatersko zatrzymał strzał Słowaka w ostatniej minucie. Notę obniża mu jednak pierwsza stracona bramka, bo uderzenie Sezonienki miał już na rękawicach, a jednak nie zdołał sparować futbolówki.
Serafin Szota - 6,11. Świetny w czytaniu gry rywala, przewidywaniu wydarzeń i ustawianiu się na murawie, a do tego twardy i nieustępliwy. Ponadto mógł zamknąć mecz bramką na 3:0, ale Paulsen kapitalną interwencją zatrzymał jego strzał głową. Bardzo solidne zawody 26-letniego stopera.
Kike Hermoso - 7,49. Nie wiadomo, co w wykonaniu Hiszpana było w piątek bardziej spektakularne - asysta przewrotką do Navarro czy światowej klasy interwencja po strzale głową Bobceka, fenomenalnie zbitym przez środkowego obrońcę na poprzeczkę. Wiadomo jednak, że piłkarz urodzony w Madrycie spisał się w piątek doskonale i godnie zastąpił Marcjanika w roli lidera tercetu stoperów.
Dawid Gojny - 6,43. Kapitan Arki długimi fragmentami dawał kolegom przykład, jak należy walczyć na murawie. Grał odpowiedzialnie, mądrze i bezpiecznie w wyprowadzaniu piłki. Nie bał się wchodzić w twarde pojedynki fizyczne i potrafił przepchnąć przeciwnika. Najlepsze spotkanie ,,Goja” w tym roku.
Marc Navarro - 7,23. Strzelił pięknego gola, który wprawił cały Stadion Miejski w szaloną derbową ekstazę. Przez cały swój pobyt na murawie zasuwał na wahadle, aż miło - był bezkompromisowy w defensywie i często dawał też jakość na połowie przeciwnika. Nota dla Hiszpana byłaby pewnie jeszcze wyższa, gdyby nie dał się ograć Cirkoviciowi w akcji przyjezdnych, która zakończyła się bramką wyrównującą.
Luis Perea - 6,90. Kontynuował swoją bardzo dobrą postawę z ostatnich tygodni. Był wszędobylski w destrukcji, umiejętnie czytał kierunki akcji gdańszczan, regularnie interweniował w środku pola i potrafił zagrać przytomną piłkę do przodu po odbiorze. Do tego zanotował asystę przy golu Kubiaka po świetnym wyprzedzeniu Sezonienki i zastawieniu się przed Bobcekiem. Oby w kolejnych meczach Hiszpan trzymał wysoką dyspozycję.
Kamil Jakubczyk - 5,98. Środkowy pomocnik dał drużynie w derbach relatywnie mało w stosunku do oczekiwań. Starał się zagęszczać pole gry i stwarzać opcje rozegrania, ale tym razem zdecydowana większość akcji rozstrzygała się w bocznych sektorach murawy. 21-latek spóźnił się z interwencją do Żelizki, kiedy ten strzelał gola wyrównującego, co też nie wpływa pozytywnie na ocenę jego występu.
Oskar Kubiak - 8,62. Fenomenalny mecz młodego wahadłowego Arki. W drugim swoim występie w podstawowym składzie strzelił bajecznego gola po cudownym uderzeniu z dystansu w samo okienko bramki Paulsena. Mógł też mieć na koncie asystę, ale po jego precyzyjnym dograniu w pole karne Rusyn trafił w słupek. Na dystansie pełnych 90 minut były zawodnik Wdy Świecie zasuwał w obronie i ataku. Prezentował ułańską fantazję w ofensywie, odwagę do dryblingu i pojedynków 1 na 1, dynamikę, szybkość i energetyczność, a do tego był skuteczny w uprzykrzaniu życia Menie. 19-latek póki co jest objawieniem rundy wiosennej.
Nazarij Rusyn - 6,86. Największy pechowiec piątkowej rywalizacji - obił bowiem poprzeczkę po centrostrzale spod linii bocznej i słupek po dynamicznym wejściu między Rodina i Vojtkę wprost na piłkę dostarczoną przez Kubiaka z lewej flanki. Do tego raz jego próbę obronił Paulsen, a raz po rykoszecie minimalnie przeniósł futbolówkę nad poprzeczką, finalizując piękną akcję opartą na wymianie piłki przed polem karnym. Ponadto powinien jeszcze mieć asystę po podaniu do Kerka, który jednak w stuprocentowej sytuacji trafił w słupek. Ukrainiec był w derbach szalenie aktywny, raz po raz wchodził odważnie w drybling i walczył za dwóch - bardzo udane zawody piłkarza wypożyczonego z Sunderlandu.
Sebastian Kerk - 6,11. Podobnie jak Jakubczyk, Niemiec także padł trochę ofiarą obrazu piątkowej konfrontacji, który opierał się na funkcjonowaniu bocznych zawodników w obu ekipach. Doświadczony środkowy pomocnik zrobił jednak więcej od ,,Jakubu” w zakresie kontroli nad piłką i dyrygowania poczynaniami zespołu między obroną a atakiem, a do tego bardzo dobrze bił stałe fragmenty gry. Tyle, że stuprocentową sytuację po dograniu Rusyna z lewej strony 31-latek powinien zamienić na gola bez żadnego alibi.
Edu Espiau - 5,23. Hiszpan był niezły w walce w szesnastce rywala, wyglądał solidnie pod względem fizycznym i potrafił wywalczyć sobie przestrzeń. Niestety, znacznie słabiej radził sobie w rozegraniu z kolegami - w tym aspekcie był mało precyzyjny i często spowalniający tempo akcji. Stać go na zdecydowanie więcej.
Vladislavs Gutkovskis - 5,08. Wszedł na boisko na ostatnie 20 minut i dał drużynie niewiele, znów pałętając się między liniami bez specjalnego pomysłu, gdzie znaleźć kilka metrów wolnego miejsca. Inna sprawa, że był też faulowany przez Pllanę w polu karnym i tylko sędziowska mafia zabrała mu sporą zasługę w spotkaniu derbowym.
Dawid Kocyła, Aurelien Nguiamba i Patryk Szysz - grali za krótko, by zostać ocenieni.
Średnia ocen z sezonu
7,02 - Oskar Kubiak
6,04 - Damian Węglarz
5,96 - Jędrzej Grobelny
5,76 - Julien Celestine
5,74 - Kamil Jakubczyk
5,55 - Marc Navarro
5,49 - Sebastian Kerk
5,30 - Serafin Szota
5,25 - Michał Marcjanik
5,07 - Dawid Gojny
5,04 - Kike Hermoso, Luis Perea
5,01 - João Oliveira
4,83 - Dawid Abramowicz
4,81 - Edu Espiau
4,76 - Alassane Sidibe
4,75 - Tornike Gaprindaszwili
4,74 - Dawid Kocyła, Marcel Predenkiewicz
4,72 - Aurelien Nguiamba
4,65 - Nazarij Rusyn
4,35 - Vladislavs Gutkovskis
4,08 - Diego Percan
4,07 - Dominick Zator
4,06 - Hide Vitalucci
3,79 - Szymon Sobczak
3,65 - Patryk Szysz
Wybierani piłkarzem meczu
9 - Damian Węglarz
5 - Sebastian Kerk
3 - Kamil Jakubczyk
2 - Edu Espiau, Oskar Kubiak
1 - Nazarij Rusyn, Marc Navarro